-

Rozalia

Komentarze użytkownika

@O prawie do własnego zdania i do własnego życia (10 września 2017 10:05)

Są ludzie,  którzy po prostu lubią zadawać cierpienie, sprawia im to niewysłowioną przyjemność.

Natomiast to nie koniec opowieści o niegrzecznej dziewczynce z dobrego domu. W końcu musiał się nią zająć egzorcysta. Okazało się, że wcześniej podawano jej leki homeopatyczne i to była furtka, przez którą wszedł w nią TKNPŻO. 

Ci co się przyczepili, od dziesieciu lat mają frajdę. Czekają na każdy kolejny wpis,  żeby znowu dokuczyc. Chodzi o osłabienie i wytracenie człowieka z równowagi. Będzie chorował,  nie będzie pracował, nie będzie pracował,  nie będzie przeszkadzał.  Kiedyś moja mała kuzynka, kiedy dostała zasłużone lanie, krzyknęła krnąbnie: - Nic nie boli, kawał soli! Minęły lata, a mnie ...

Rozalia
10 września 2017 21:48

@O prawie do własnego zdania i do własnego życia (10 września 2017 10:05)

Moja znajoma siostra zakonna, opowiadała mi kiedyś,  jak podczas wakacji zakonnice, które opiekowały się dziećmi na koloniach miały wielki kłopot z dziewięcioletnią dziewczynką. Dziewczynka była agresywna, biła dzieci, a w końcu sama odniosła rany w awanturze. Siostra zakonna opatrywala ją w gabinecie lekarskim. I wtedy dziewczynka z całej siły kopnęłą ją w brzuch.

- Boli! - krzyknęła siostra.

- Bo ma boleć. - odpowiedziała dziewczynka z szatanskim uśmiechem. 

Rozalia
10 września 2017 14:54

@O najświeższej propozycji dla ciemnego ludu (9 września 2017 09:36)

Wiedziałam że sprawcami na pewno  okażą się "chłopcy". Czekałam, których wytypują.

Rozalia
9 września 2017 16:19

@Fantastyczna wiadomość. Opowiadanie z lustrem (2 września 2017 07:48)

NUM - Nasz Ulubiony Minister - wicepremier Mateusz Morawiecki, tak go nazwali na blogu Coryllusa. Też musiałam dopytać.

●●●●●●

W kwestii Grocholi. Napisałam żony, córki i tym podobne. Można przecież powiedzieć: - Jeszcze dla kolegi, Grochole. :)

Swoją drogą sytuacja jak w starym dowcipie, gdy kupowanie prezerwatywy wywoływalo jeszcze rumieniec wstydu, a panowie, zaopatrujący się w aptece nocnej, w ten artykuł nagłej potrzeby, mówili do pani magister: - Poproszę aspirynę, puszczając przy tym oczko.

Jedną czy dwie "wczesne" Grochole mam, mogę wysłać bez poczucia straty.

Rozalia
7 września 2017 13:17

@Fantastyczna wiadomość. Opowiadanie z lustrem (2 września 2017 07:48)

"Nie dałem rady! Stary chłop, a wstydzi się wypożyczyć książkę Grocholi. Obłęd."

Trzeba powiedzieć: - A dla żony, córki... lub tp., poproszę jeszcze Grochole. 

●●●●●●●●●●●●

Opowiadanie przeczytałam od razu. Nie komentowałam, żeby  nie wcinać się w męskie grono, ale dziś muszę, inaczej się uduszę. Pierwsze co mi przyszło do głowy - NUM. Po przemianie w wampira.

W ogóle "czyta się". Świetne opisy, natychmiast uruchamiają wyobraźnię. Psychologia też super.

Rozalia
6 września 2017 16:52

@Pomniki czyli jak załatwiłem Edwarda Woyniłłowicza (1 września 2017 09:40)

Wywiad z Panią Gizela na temat jej książki o Wojnillowiczu. Rok 2011.

http://www.pomorska.pl/serwisy/album-bydgoski/art/7202820,ciern-kresowy-czyli-edward-woynillowicz-jakiego-nie-znamy,id,t.html

Po przeczytaniu odniosłam wrażenie, że  w taki właśnie sposób wygląda wkręcanie się w środowisko.  Miła pani, pasjonatka i chce wiedzieć wszystko o rodzinie, wziąć do ręki, najlepiej skopiować, każdy dokument i fotografię. O samym Edwardzie Wojnillowiczu w kontekście jego osobistych przeżyć i zasług jest raczej niewiele. W każdym razie za mało w stosunku do tego, czego w życiu dokonał. Sprawa miała przejść w ręce pociotków i się rozmyc. A potem by pooooszło.

Takie numery mają obcykane przez dziesięciolecia, vide rodzina rotmistrza Pileckiego, albo sędzia Barbar ...

Rozalia
1 września 2017 19:12

@Najlepszy przyjaciel. Opowiadanie z ostrzeżeniem. (30 sierpnia 2017 14:14)

Strrrraszne. Dzisiaj będę spała z misiem. 

Ale opowiadanie świetne.

Rozalia
30 sierpnia 2017 23:43

@walczymy w okrazeniu (30 sierpnia 2017 00:37)

W podsumowaniu imprezy, ja bym chciała przypomnieć jej plusy dodatnie.

Zadaniem sprecyzowanym wcześniej na piśmie, było wzajemne zapoznanie się w realu blogerów, komentatorów i czytelników. Pod tym względem impreza bardzo się udała.  Nikt nie potrafi z góry przewidzieć do czego to kiedyś będzie potrzebne. Ja mam nadzieję, że to jest kapitał,  który ma szanse zaowocować.  Po prostu kapitał przez Ciebie skredytowany, ale "komu więcej dano, od tego więcej wymagać się będzie". Nie bądź chytrus. :) Na pewno impreza musi ewoluowac. Życzę  żebyś nie stracił zapału. Chociaż przygotowania po raz trzeci trochę zaczynają przechodzić w rutynę, a zapał musi być sztucznie podtrzymywany.

Będzie dobrze... tylko inacz ...

Rozalia
30 sierpnia 2017 14:34

@Czy Ryszard Cyba będzie mógł nadal oglądać swoje ulubione "Szkiełko"? (29 sierpnia 2017 08:59)

Myślę,  że przyczyną jest bezczelność, ale jeszcze bardziej,  że SK służy także do porozumiewania się służb i wydawania dyspozycji. Ten film pokazywał, że ktokolwiek by tam probował szukać i tak niczego nie znajdzie. "Ślady zostały zabezpieczone".   W rok  po katastrofie, do Smoleńska poleciały rodziny ofiar, pod "czulą" opieką prezydentowej Anny Komorowskiej. Pod pretekstem,  że uroczystość ma wyglądać godnie, teren katastrofy został wyrównany, dokładnie przejechany walcem, a na to poszły jeszcze płyty betonowe. Dzięki temu nikt nie ubłocił butów. Uroczystość religijna oczywiście odbyła się pod rytualna brzozą.

Ponieważ to była niedziela, a w samolocie był ksiądz,  wiele osób chciało żeb ...

Rozalia
30 sierpnia 2017 12:53

@Podróż do Wilna, cz. III – tajna historia wileńskiego obraz Jezusa Miłosiernego oraz kilka tylko słów o Matce Bożej Ostrobramskiej (27 sierpnia 2017 17:41)

 

                     Do porównania wszystkie trzy obrazy. 

Obraz Adolfa Hyły zdążył się utrwalić, w nomen omen sercach wiernych Polaków, również ze względu na twarz, znaną z obrazu Serce Jezusa.  Natomiast obraz Kazimirowskiego przez lata pozostawał w Wilnie, pod sowiecka okupacją. 

 

Rozalia
29 sierpnia 2017 20:15

@Czy Ryszard Cyba będzie mógł nadal oglądać swoje ulubione "Szkiełko"? (29 sierpnia 2017 08:59)

Kwiecień  2010, SK pokazuje fragment filmu z lotniska Siewiernyj, w którym żołnierze rosyjscy spychaczami i innym ciężkim sprzętem przeciągają, rozszarpując, szczątki Tupolewa. Miecugow siedząc z nogą założoną na nogę,  stwierdza ze spokojem: - "Zabezpieczanie śladów". Nawet współprowadzącego z lekka wcisnęło w fotel. 

Rozalia
29 sierpnia 2017 19:47

@Czy Ryszard Cyba będzie mógł nadal oglądać swoje ulubione "Szkiełko"? (29 sierpnia 2017 08:59)

Też to widziałam. Potwierdzam, makabra. Żałosny widok Młynarskiego pozostanie mi w pamięci na zawsze. Ten obraz przebił wszystko co Młynarski zrobił wcześniej.  Jakim trzeba być niegodziwcem, żeby chorego człowieka zmuszać do takich działań. 

Rozalia
29 sierpnia 2017 19:31

@Podróż do Wilna, cz. III – tajna historia wileńskiego obraz Jezusa Miłosiernego oraz kilka tylko słów o Matce Bożej Ostrobramskiej (27 sierpnia 2017 17:41)

https://www.google.pl/search?q=sanktuarium+Bożego+miłosierdzia+i+sw+Faustyny+w+Warszawie&client=ms-opera-mobile&channel=new&espv=1&gws_rd=cr&ei=Q3ikWdKXJYrcwAKRhp3oAw#fpstate=lie&gws_rd=cr

Pomimo że to nie moja parafia, jednak wiele osób z mojego domu chodzi do tego kościoła. Dla zdrowego 8 min drogi pieszo,  a dla słabego, też dobrze, bo nie ma przeszkód architektonicznych. Kościół jest teraz bardzo ładny. Dopiero niedawno odbudowany. Cieszę się,  że zdążyłam się dołożyć. W prezbiterium też jest obraz Jezusa Miłosiernego Hyły. Moja mama tam kiedyś często chodziła,  teraz jednak w niedziele i święta chodzi raczej do naszej parafii,  a do Faustynki wstępuje się w tygodniu. 

Kościół Miłosier ...

Rozalia
28 sierpnia 2017 22:33


@Podróż do Wilna, cz. III – tajna historia wileńskiego obraz Jezusa Miłosiernego oraz kilka tylko słów o Matce Bożej Ostrobramskiej (27 sierpnia 2017 17:41)

Mam znajomych, którzy mają działkę w Ostrówku gm. Klembow. Bywalam u nich w latach osiemdziesiątych.  Dom państwa Lipszycow, w którym służyła Helena Kowalska,  zbierając na posag, stoi tam po dziś dzień. Zdumiewa fakt, że przez dziesiątki lat nie zniszczał. Kiedy abp Hozer odkupił go dla Kościoła, dom był w dobrym stanie, nawet niektóre detale jak np. mosiężna dekoracyjna klamka, pozostały na miejscu i nikt ich nie zniszczył ani nie ukradł.  Pomimo, że rodzina Lipszycow mogła by być prześladowana w czasie okupacji niemieckiej, z  żydowskiego pochodzenia,  to jednak nic im się nie stało,  a nawet w tym domu ukrywali się inni żydzi. 

Teraz jest to Dom Św. Faustyny.

Rozalia
28 sierpnia 2017 17:11

@Podróż do Wilna, cz. III – tajna historia wileńskiego obraz Jezusa Miłosiernego oraz kilka tylko słów o Matce Bożej Ostrobramskiej (27 sierpnia 2017 17:41)

                                Dla porównania

 

Obraz Eugeniusza Kazimirowskiego zobaczyłam później, jako pierwszy podziwialam obraz Hyły. Ten był dla mnie kanoniczny i taki wisi na mojej ścianie. Jednak później przyjrzalam się dziełu Kazimirowskiego i doceniłam je.

Na obrazie: Pan Jezus patrzy z krzyża> Pan Jezus złożony do grobu: Całun Turynski > Pab Jezus Zmartwychwstał: Całun z Monopello. Wszystkie idealnie pasują. 

Na obrazie Kazimirowskiego światłość bije z postaci Jezusa, właściwie z uchylonej szaty, miejsca skąd wychodzą promienie. Dłonie są czułe i opiekuńcze. Lewa, która delikatnie uchyla szaty i prawa wzniesiona do błogo ...

Rozalia
28 sierpnia 2017 16:37

@Podróż do Wilna, cz. III – tajna historia wileńskiego obraz Jezusa Miłosiernego oraz kilka tylko słów o Matce Bożej Ostrobramskiej (27 sierpnia 2017 17:41)

Bardzo piękna opowieść.

Na początek ja w kwestii formalnej. Gdzie,  w którym miejscu, wisi teraz oryginany obraz Jezusa Miłosiernego i czy widać cały obraz, razem z aktem strzelistym 'Jezu ufam Tobie'?Gazeta Polska, niby niezbyt wiarygodne źródło,  ale jednak,  podawała w roku 2006, może 2007, że obraz został umieszczony w bocznej kaplicy (chodzi o to, że był ukryty przed widzami), a ponadto napis JEZU UFAM TOBIE zastał przysłonięty ramą obrazu. Rządzący Litwą okazują demonstracyjnie niechęć do żywiołu polskiego, być może dlatego napis Jezu Ufam Tobie po polsku, był solą w oku.

Rozalia
28 sierpnia 2017 14:58

@Podróż do Wilna, cz. III – tajna historia wileńskiego obraz Jezusa Miłosiernego oraz kilka tylko słów o Matce Bożej Ostrobramskiej (27 sierpnia 2017 17:41)

Jest pięknie, ale jak na dziś, mogę się zdobyć jedynie na zauważenie pięknych różnic międzypłciowych. Może jutro znajdę więcej czasu, wtedy wczytam się głębiej. 

Rozalia
28 sierpnia 2017 00:00

@Podróż do Wilna, cz. III – tajna historia wileńskiego obraz Jezusa Miłosiernego oraz kilka tylko słów o Matce Bożej Ostrobramskiej (27 sierpnia 2017 17:41)

A kto się obraża.  Ponadto świetnie dostrzeżona różnica postrzegania między kobietami i mężczyznami :).

Rozalia
27 sierpnia 2017 20:01

@Niech żyje bal! (24 sierpnia 2017 16:27)

Mistrzowie manipulacji. 

Rozalia
24 sierpnia 2017 22:56

 Poprzednia  Strona 2 na 10.    Następna